sobota, 2 listopada 2013

Od Sary C.D. Oskara

-Nie mój ideale...-liznęłam go po czole-poprostu słodko spałeś...I jakoś się zapatrzyłam-uśmiechnęłam się0no a teraz chodź na śniadanie-ułożyłam się wygodnie.A gdy się przyssał zaczęłam go czyścić.Nagle wstał Boise,spojrzał na nas i powiedział:
<Boise?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz