Gdy zobaczyłam uciekającego Oskara zaczęłam go gonić i krzyczeć za nim
-Oskar wróć no...!Przepraszam...
sobota, 16 listopada 2013
niedziela, 3 listopada 2013
Od Oskara C.D. Sary
Gdy usłyszałem mamę pobiegłem przed siebie. Nie chciała ze mną rozmawiać, to nie. Zacząłem zwieeeeewać.
Od Sary C.D. Boise'go
-Po pierwsze dzieci się nie wyłącza tylko uspokaja a po drugie lepiej ja pójdę go uspokoić-warknęłam i poszłam w stronę polany.
-Oskar!Gdzieś ty jest?!-wydarłam się
<Oskar>
-Oskar!Gdzieś ty jest?!-wydarłam się
<Oskar>
Od Boise C.D. Sary
- Było mu odpowiedzieć a! Teraz wyje na całą polanke i nie wiem jak go wyłączyć!
[Sara?]
[Sara?]
Od Sary C.D. Boise'go
-Nic munie zrobiłam-warknęłam-po prostu go posłałam do taty z głupimi pytaniami...-wzruszyłam ramionami
<Boise>
<Boise>
Od Boise
Oski przyleciał do mnie z płaczem, powiedział, że przez mamę. Od razu poleciałem do Sary.
- Coś mu zrobiła? - Wywarczałem.
(Sara?
sobota, 2 listopada 2013
Od Sary C.D. Boise'go
-Boise!-ryknęłam,ale go już nie było.Oskar spojrzał na mnie trochę wystraszonymi,trochę wścibskimi oczami
-Mamo...O co tacie chodziło?-nie dawał za wygraną
-Nieważne...
-Mamo...-nie dawał spokoju.
-Jak chcesz wiedzieć to się go spytaj...-delikatnie warknęłam-a teraz idź się bawić-delikatnie go pogoniłam
<Oskar?>
-Mamo...O co tacie chodziło?-nie dawał za wygraną
-Nieważne...
-Mamo...-nie dawał spokoju.
-Jak chcesz wiedzieć to się go spytaj...-delikatnie warknęłam-a teraz idź się bawić-delikatnie go pogoniłam
<Oskar?>
Od Boise C.D. Sary
- Oj kochanie, mamusia się pomyliła. Tatuś nie daje jogurtu, tylko bitą śmietanę. - Zaśmiewałem się. Sara piorunowała mnie wzrokiem. - To może ja... - MIG MIG [nie ma lwa].
(Sara?)
(Sara?)
Od Sary C.D. Boise'go
Parsknęłam śmiechem.
-Nie,nie odbieram tej specjalizacji tatusiowi
-To tata daje jogurt?!-Oskar wyskoczył z pytaniem.Ja walnęłam buraka
-E...Nie synek...Tata nie daje jogurtu-odpowiedziałam ze spokojem
-Mamo...Ale mówiłaś...
-Nic nie było-powiedziałam powstrzymując wściekłość.Spojrzałam na Boise'go, ten się śmiał
-Może byś pomógł-burknęłam
<Boise>
-Nie,nie odbieram tej specjalizacji tatusiowi
-To tata daje jogurt?!-Oskar wyskoczył z pytaniem.Ja walnęłam buraka
-E...Nie synek...Tata nie daje jogurtu-odpowiedziałam ze spokojem
-Mamo...Ale mówiłaś...
-Nic nie było-powiedziałam powstrzymując wściekłość.Spojrzałam na Boise'go, ten się śmiał
-Może byś pomógł-burknęłam
<Boise>
Od Boise C.D. Sary
- A no wrzucił bym coś na ruszt - Wyszczerzyłem zęby w uśmiechu. - Serwujesz może jogurty?
(Mamusia?)
(Mamusia?)
Od Sary C.D. Boise'go
Przekręciłam głowę na bok i spojrzałam z pół uśmiechem pół upomnienie.
-Tak otwarta, a co tatuś głodny?-spytałam zmieniając upomnienie w szczery uśmiech
<Tatuś?>
-Tak otwarta, a co tatuś głodny?-spytałam zmieniając upomnienie w szczery uśmiech
<Tatuś?>
Od Boise C.D. Sary
Przytuliłem się do Sary na przywitanie. Spojrzałem na Oskiego i pogładziłem go łapą po głowie.
- Tato! Potargałeś mi grzywę! - Fuknął.
- Nie marudź - Westchnąłem. - Mleczarnia otwarta na pełen etat? - Zwróciłem się do Sary.
(Sara?)
- Tato! Potargałeś mi grzywę! - Fuknął.
- Nie marudź - Westchnąłem. - Mleczarnia otwarta na pełen etat? - Zwróciłem się do Sary.
(Sara?)
Od Sary C.D. Oskara
-Nie mój ideale...-liznęłam go po czole-poprostu słodko spałeś...I jakoś się zapatrzyłam-uśmiechnęłam się0no a teraz chodź na śniadanie-ułożyłam się wygodnie.A gdy się przyssał zaczęłam go czyścić.Nagle wstał Boise,spojrzał na nas i powiedział:
<Boise?>
<Boise?>
Od Oskara C.D. Sary
Ziewnąłem przeciągle. Mamusia mi się przyglądała. Przekrzywiłem łebek.
- No co, odstaje mi grzywka czy jak? - Wysepleniłem.
(Mama?)
- No co, odstaje mi grzywka czy jak? - Wysepleniłem.
(Mama?)
Od Sary
Był ranek,obudziłam się przed moimi"chłopami"i obserwowałam jak słodko śpią.Po chwili zauważyłam, że Oskar budzi
-Dzień dobry księżulku-powiedziałam łagodnym tonem.Oskar spojrzał na mnie i...
<Oskar?>
-Dzień dobry księżulku-powiedziałam łagodnym tonem.Oskar spojrzał na mnie i...
<Oskar?>
Lion Queen-Sara
Imię:Sara
Wiek: 5 lat Płeć:Samica Stanowisko Lion Queen Charakter: Miła,przyjacielska, opiekuńcza, kiedy ktoś jej wlezie za skóre to lepiej żeby jej unikał, za stado i rodzinę jest gotowa oddać życie, Zamiłowania: bawienie sie z synem, polowania Rodzina: partner Boise, syn Oskar Partner:Boise Opiekun: dori1234567 |
|
Lwiątko - Oskar
Imię: Oskar
Wiek: 5 miesięcy
Płeć: Samiec
Stanowisko: Lwiątko
Charakter: ciekawski, przyjacielski, żartobliwy, ambitny, marzyciel.
Zamiłowania: gonienie ogona mamy, buszowanie w trawie, łapanie motyli.
Rodzina: mama Sara, tata Boise
Partner: za mały ;C
Opiekun: Adelyn
Lion King;D - Boise
Imię: Boise
Wiek: 4 lata
Płeć: Samiec
Stanowisko: Lion King
Charakter: waleczny, cierpliwy,wymagający, nadgorliwy,romantyk
Zamiłowania: łowiectwo
Rodzina: Syn Oskar, Partnerka Sara
Partner: Sara
Opiekun: Adelyn
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

